Piątkowy wieczór, a później część nocy spędzaliśmy przy ognisku, gdzie uskutecznialiśmy „nocne Polaków rozmowy”
Następnego dnia oficjalnie rozpoczął się II Zlot Trajkersów. Ilość trajek – ponad 25 sztuk które przyjechały do nas z całej Polski były główną atrakcją Zlotu. Plan dnia zawierał między innymi odwiedziny naszej delegacji – czyli kilkunastu trajek w Domu dziecka w miejscowości Kórnik-Bnin. Tak więc przedstawię relację z tego bardzo wzruszającego spotkania.
Po zorganizowaniu grupy delegacji w eskorcie miejscowej Policji pojechaliśmy do w/w ośrodka, gdzie z niecierpliwością oczekiwali na nas wychowankowie. Dzięki zbiórce pieniędzy przez Klub, oraz userów forum http://www.e-trike.pl oraz ludzi dobrej woli mogliśmy zakupić prezenty które zostały dostarczone na teren ośrodka autem dostawczym
W podziękowaniu otrzymaliśmy własnoręczne prace wychowanków, oraz Dyplom uznania który zamieszczamy w relacji zdjęciowej z tego spotkania. Było dużo ciepłych słów, chwil wzruszenia nawet twardziele na stalowych maszynach uronili parę łez – no chyba że akurat wiał wiatr z piaskiem w oczy
Kiedy tylko ochłonęliśmy na tyle, żeby nadawać się do prowadzenia pojazdów, urządziliśmy dzieciakom przejażdżkę w paradzie trajek po okolicy.
Po przejażdżce dzieciaki zaprosiły nas na poczęstunek gdzie mogliśmy trochę ochłonąć od ilości wrażeń. Następnie zaprosili nas na mecz piłki nożnej. Jednak nie zwietrzyliśmy podstępu, a nasza "kadra" nie miała żadnych szans wobec reprezentacji wychowanków Domu Dziecka.
Po przegranym meczu udaliśmy się na zwiedzanie budynków ośrodka. Pani Dorota - Dyrektor Domu Dziecka opowiadała nam na czym polega wychowanie młodych ludzi, jak się uczą, dorastają – startują w dorosłe życie.
Dziękujemy dzieciakom za tak sympatyczne przyjęcie, dziękujemy wszystkim darczyńcom - ludziom o wielkim sercu, ale przede wszystkim dziękujemy wszystkim uczestniczącym w tak zacnym przedsięwzięciu jakim jest pomoc drugiej osobie.
Wyruszyliśmy w drogę powrotną na teren zlotu – na miejscu czekały na nas kolejne atrakcje, między innymi koncert, konkursy, jedzonko i zimne „napoje”
Następnie kolejna grupa wyruszyła w drogę by godnie reprezentować Klub w uroczystości ślubu naszego Przyjaciela. Pozostali spędzali miło czas. Wieczorem kolejne „nocne rozmowy” przy ognisku oraz wręczenie dyplomów i nagród za udział w konkursach.
Nie zabrakło oczywiście „katowania” sprzętów, palenia gumy czyli tego co nas kręci
Ranek dnia następnego to już ostatni dzień zlotu. Pakowanie namiotów, pożegnania i obietnice kolejnych spotkań – podziękowania za udaną imprezę oraz wyjazd do domu – to niestety było nieuniknione
Dziękujemy wszystkim za udział w II Zlocie Trajkersów – zapraszamy na kolejny zlot w kolejnym roku.
